[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – Cracovia 3:2. Szóste zwycięstwo z rzędu nad krakowianami

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – Cracovia 3:2. Szóste zwycięstwo z rzędu nad krakowianami

Pięć poprzednich spotkań z Cracovią padło łupem Unii, lecz tym razem oświęcimianie musieli odrobić stratę dwóch bramek, by przedłużyć serię: Unia Oświęcim – Cracovia 3:2. W tabeli Tauron Hokej Ligi gospodarze zajmują piąte miejsce z 19 punktami, a krakowianie są na siódmej pozycji z 17 punktami.

Znajomy rywal, trudny początek

Wrześniowe 7:2 z Cracovią, odniesione 18 września, było dla Unii pierwszym zwycięstwem w sezonie. Miesiąc później spotkanie w Oświęcimiu potoczyło się zupełnie inaczej. Goście przyjechali po serii sześciu wygranych, a do tego jako drużyna, która nie miała już wiele do stracenia w tej konkretnej rywalizacji: pięć ostatnich bezpośrednich meczów kończyło się zwycięstwami Unii.

W niedzielę, 18 października, to jednak Cracovia otworzyła wynik. W siódmej minucie pierwszej tercji trafił James White, któremu asystowali S. Montgomery i J. Airo. Do pierwszej syreny oświęcimianie nie znaleźli odpowiedzi i schodzili z wynikiem 0:1. Dla miejscowych kibiców był to sygnał, że wcześniejszy bilans z krakowianami nie załatwi za Unię tego meczu.

Sytuacja zrobiła się jeszcze trudniejsza w ósmej minucie drugiej tercji. D. Berzins, po podaniu D. Kapicy, podwyższył na 0:2. Gospodarze potrzebowali gola, by wrócić do gry, ale Alex Horawski długo nie dawał się pokonać. Przełamanie przyszło w 15. minucie tej odsłony: J. Jokinen wykorzystał akcję z udziałem L. Matthewsa i J. Ronkkonena. Na drugą syrenę Unia schodziła już przy stanie 1:2. Nadal trzeba było gonić wynik, lecz jedna bramka straty zostawiała znacznie więcej nadziei niż wcześniejsze 0:2.

Gospodarze radzili sobie przy tym bez Olafa Bizackiego, który był kontuzjowany, oraz chorych Erika Ahopelto i Severiego Immonena. Bizackiego zastąpił Bartosz Florczak. Spotkanie miało także bolesny wymiar: Damian Tyczyński nie dokończył gry po ataku kolanem White’a, za który zawodnik Cracovii otrzymał karę meczu. Taką samą karą ukarano Aleksandra Szkrabowa za rzucenie Kallego Valtoli na bandę.

Dwie bramki i nerwy do syreny

Cztery minuty trzeciej tercji wystarczyły Unii, by odrobić resztę strat. M. Wilkins zdobył bramkę na 2:2 po asystach Jokinena i Valtoli. Jokinen, który wcześniej przywrócił gospodarzom kontakt z rywalem, miał więc udział również przy wyrównaniu. Dla oświęcimian mecz zaczynał się w tym momencie na nowo, choć droga od dwóch straconych goli do remisu kosztowała ich niemal dwie tercje.

W dziewiątej minucie ostatniej odsłony Rihards Marenis trafił w przewadze i po raz pierwszy tego dnia Unia wyszła na prowadzenie. Było 3:2, a do końca pozostawało niespełna jedenaście minut. Zamiast spokojnego oczekiwania na syrenę przyszła jeszcze nerwowa część spotkania. Wynik nie uległ już jednak zmianie: oświęcimianie obronili prowadzenie i zamienili 0:2 w zwycięstwo.

To trafienie jest też ciekawym akcentem w historii początku sezonu Marenisa. Jeszcze 15 września klub informował o jego kontuzji, a teraz to właśnie on zdobył bramkę dającą wygraną z Cracovią. Unia, która rozpoczęła rozgrywki z nowym trenerem Markusem Juurikkalą, dopisała kolejny rozdział do korzystnej serii z krakowskim zespołem. Przy niewielkiej różnicy punktowej w tabeli niedzielny rezultat ma dla oświęcimian znaczenie nie tylko ze względu na emocje. To szóste kolejne zwycięstwo nad Cracovią, osiągnięte tym razem po odrobieniu dwóch bramek straty.

Unia OświęcimStatystykaCracovia
3Bramki2
0I tercja1
1II tercja1
2III tercja0
5Pozycja7
19Punkty17
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły