[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – GKS Tychy – Unia Oświęcim 3:5. Mocny początek drugiej tercji dał gościom przewagę

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – GKS Tychy – Unia Oświęcim 3:5. Mocny początek drugiej tercji dał gościom przewagę

Zaledwie minuta drugiej tercji wystarczyła, by Unia odskoczyła gospodarzom na trzy bramki – trafienie S. Venteli ustawiło stan na 4:1 dla oświęcimian. W piątkowym meczu 4. kolejki Tauron Hokej Ligi GKS Tychy – Unia Oświęcim padł wynik 3:5, a piąta w podanej tabeli Unia, mająca 6 punktów, wygrała na wyjeździe z trzecimi tyszanami, którzy mieli ich 9.

Trzy bramki Unii w pierwszej tercji

Wyjazd do Tychów był dla Unii wymagającym sprawdzianem. GKS przystępował do spotkania jako mistrz Polski, a po trzech kolejkach miał komplet punktów i bilans bramek 20:4. Oświęcimianie, prowadzeni od początku sezonu przez Markusa Juurikkalę, przyjechali więc do rywala, który wcześniej nie stracił punktu.

Przed sezonem w Tychach mówiono o walce o trzeci z rzędu tytuł mistrzowski. Zespół Pekki Tirkkonena wzmocnili między innymi Lauri Sertti, Szymon Kiełbicki i Aleksi Ainali. W Oświęcimiu zmiany były szersze: po rozstaniu z Róbertem Kaláberem drużynę objął Juurikkala, a do kadry dołączyli między innymi Rihards Marenis, Matt Wilkins i Dominik Nahunk. Piątkowy wyjazd był zatem także sprawdzianem przebudowanej Unii na tle mistrza kraju.

To jednak goście pierwsi znaleźli drogę do bramki. W 9. minucie D. Tyczyński wykorzystał podanie E. Ahopelto i Unia prowadziła 1:0. Tyszanie odpowiedzieli trzy minuty później – S. Kiełbicki wyrównał po asystach V. Kakkonena i A. Łyszczarczyka. Remis utrzymał się krótko. W 15. minucie O. Nieminen, przy asyście R. Dyukova, ponownie dał prowadzenie oświęcimianom, a w 19. minucie J. Jokinen podwyższył na 3:1. Przy jego trafieniu asystowali S. Immonen i K. Valtola.

Dla kibiców Unii pierwsza tercja miała więc przyjemny finał, ale dwubramkowa przewaga nie zamykała meczu z tak skutecznym rywalem. Znaczenie miał następny gol – i padł błyskawicznie po wznowieniu gry.

Szybkie 4:1, a potem odpowiedź gospodarzy

Już w 1. minucie drugiej tercji S. Ventelä, po podaniach Ahopelto i Immonena, zdobył czwartą bramkę dla Unii. GKS nie czekał długo z odpowiedzią: w 4. minucie M. Viitanen wykorzystał asystę M. Gościńskiego i zmniejszył stratę do 2:4. Oświęcimianie nie pozwolili jednak, by był to początek skutecznego pościgu. W 13. minucie L. Matthews, wspierany podaniami J. Rönkkönena i Nieminena, trafił na 5:2. Taki wynik utrzymał się do końca drugiej tercji.

Tyszanie mieli jeszcze całą trzecią tercję, by ratować rezultat. W jej 2. minucie O. Kaskinen zdobył bramkę po asystach M. Bryka i Kiełbickiego, zmniejszając różnicę do dwóch goli. Było 3:5, lecz kolejne trafienie gospodarzy już nie padło. W bramce Unii wyróżniał się Igor Tyczyński – GKS oddał 40 strzałów, a pokonał go trzykrotnie.

Podany bilans sezonu pokazuje, jak mocny był rywal: GKS miał trzy zwycięstwa i jedną porażkę oraz 23 bramki zdobyte przy dziewięciu straconych. Przy Unii widnieją dwa zwycięstwa, jedna porażka i bilans bramek 13:10. Na tle tych liczb pięć trafień oświęcimian w Tychach szczególnie cieszy, zwłaszcza że gospodarze do tego spotkania przystępowali bez porażki.

Oświęcimianie wywieźli tym samym zwycięstwo z lodu niepokonanego wcześniej mistrza Polski. Wynik cieszy tym bardziej, że poprzednie spotkanie tych drużyn, w listopadzie 2025 roku, zakończyło się wygraną GKS 4:3. Tym razem to Unia skuteczniej wykorzystała swoje momenty: od remisu 1:1 zdobyła trzy kolejne bramki, a gdy gospodarze próbowali wrócić do gry, dołożyła jeszcze trafienie Matthewsa. Dla przebudowanego przed sezonem zespołu z Oświęcimia taki wyjazdowy rezultat jest mocnym akcentem na początku ligowych rozgrywek.

GKS TychyStatystykaUnia Oświęcim
3Bramki5
1I tercja3
1II tercja2
1III tercja0
3Pozycja5
9Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły