[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – MMKS Podhale 8:0, trzy gole już do czwartej minuty

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – MMKS Podhale 8:0, trzy gole już do czwartej minuty

Cztery minuty wystarczyły gospodarzom na trzy bramki, a po trzeciej goście poprosili o analizę wideo – gol został jednak uznany. W niedzielnym meczu 7. kolejki Tauron Hokej Ligi Unia Oświęcim wygrała z MMKS Podhale 8:0. Oświęcimianie zajmują szóste miejsce w tabeli z 11 punktami, podczas gdy dziesiąte Podhale pozostaje bez punktu.

Trzy trafienia na otwarcie, czwarte przed końcem tercji

Początek miał dla kibiców Unii rzadko spotykane natężenie emocji. Już w 2. minucie L. Krzemien wykorzystał podania J. Lewandowskiego i S. Venteli. Minutę później było 2:0: J. Ronkkonen trafił po asystach J. Jokinena i O. Bizackiego. Gospodarze nie kazali długo czekać na kolejny powód do radości. W 4. minucie D. Nahunko podwyższył na 3:0, a przy tej bramce asystowali Bizacki oraz O. Nieminen.

Właśnie przy trzecim golu Podhale sięgnęło po analizę wideo. Rozstrzygnięcie nie zmieniło jednak wyniku i goście musieli grać dalej z trzybramkową stratą. Sześć minut później Unia trafiła po raz czwarty. K. Valtola zdobył bramkę w 10. minucie pierwszej tercji, korzystając z podań Ronkkonena i Jokinena.

Po tym trafieniu w bramce MMKS nastąpiła zmiana: Oskara Polaka zastąpił Kacper Zając. Trener gości wziął również czas. Podhale szukało sposobu, by zatrzymać serię trafień gospodarzy, lecz na pierwszą przerwę schodziło przy stanie 0:4. Dla Unii był to szczególnie mocny początek – trzy gole padły w pierwszych pięciu minutach, a czwarty jeszcze przed połową tercji.

Unia dokłada kolejne bramki

W drugiej tercji oświęcimianie powiększyli przewagę, choć na następnego gola trzeba było poczekać dłużej niż na początku spotkania. W 10. minucie tej części D. Tyczynski podwyższył na 5:0 po podaniach J. Soltysa i S. Venteli. Dla Venteli była to druga asysta tego dnia – wcześniej uczestniczył w akcji zakończonej otwierającą bramką Krzemienia.

W 17. minucie drugiej tercji E. Ahopelto zdobył szóstego gola dla Unii, a asystę zanotował Ronkkonen. Po dwóch tercjach tablica pokazywała 6:0. Ronkkonen miał już wtedy udział w trzech trafieniach: sam strzelił w pierwszej tercji, a następnie podawał przy bramkach Valtoli i Ahopelto.

Mecz miał również ostrzejszy fragment. Tuż przed przerwą doszło do bójki Łukasza Matthewsa z Unii i Fabiana Kapicy z Podhala. Obaj otrzymali kary meczu. Nie był to ostatni taki wpis w protokole – w trzeciej tercji karę meczu dostał także Łukasz Kamiński z MMKS za atak w okolice głowy i szyi rywala.

Sportowy obraz ostatniej tercji ponownie wyznaczały gole gospodarzy. W 6. minucie O. Nieminen, który wcześniej asystował Nahunce, podwyższył na 7:0 po podaniach właśnie Nahunki i S. Immonena. Wynik ustalił w 16. minucie J. Jokinen. Przy ósmym trafieniu asystowali Ahopelto oraz Ronkkonen, kończący spotkanie z bramką i trzema asystami. Wszystkie trzy tercje padły łupem Unii – kolejno 4:0, 2:0 i 2:0.

Niedzielny wynik wpisuje się też w historię ostatnich bezpośrednich spotkań: Unia wygrała pięć poprzednich meczów z Podhalem, w tym ostatni przed tym sezonem, rozegrany 12 stycznia 2025 roku w Oświęcimiu, 8:3. Dla gospodarzy obecne 8:0 to kolejny mocny rezultat po ligowym starcie od porażki 1:5 z Polonią Bytom oraz późniejszych zwycięstwach 7:2 z Cracovią i 5:3 z GKS Tychy. Zespół prowadzony przez Markusa Juurikkalę, który objął go 29 kwietnia, dał miejscowym kibicom niedzielę pełną bramek.

Unia OświęcimStatystykaMMKS Podhale
8Bramki0
4I tercja0
2II tercja0
2III tercja0
6Pozycja10
11Punkty0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły