Kocięta porzucone w lesie pod Kętami. Szybka reakcja uratowała im życie

Fot. Nadleśnictwo Andrychów/ Kotki w bagażniku pojazdu Straży Leśnej

Strażnicy leśni z Nadleśnictwa Andrychów znaleźli dwa kilkutygodniowe kocięta w kompleksie leśnym w Bulowicach i zawiadomili policję. Funkcjonariusze z Kęt szybko ustalili, kto miał związek z porzuceniem zwierząt. 40-letni mieszkaniec gminy Andrychów usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami.

Leśna droga i samochód, który zwrócił uwagę strażników

Do zdarzenia doszło w kompleksie leśnym w Bulowicach, gdzie strażnicy leśni natknęli się na dwa porzucone kocięta. Jak wynika z informacji przekazanych policji, przy jednej z dróg prowadzących przez ten teren widziano też samochód marki Audi na wadowickich tablicach rejestracyjnych.

To właśnie ta obserwacja pomogła w dalszych czynnościach. Jeszcze tego samego dnia policjanci wytypowali pojazdy i ich właścicieli, a następnie sprawdzili zebrane informacje. W toku weryfikacji ustalono, że ze sprawą może mieć związek 40-letni mieszkaniec gminy Andrychów.

Przyznał się do porzucenia zwierząt

Funkcjonariusze zapukali do jego domu, a mężczyzna przyznał się do porzucenia kotów w lesie w Bulowicach. Został zatrzymany i przewieziony do komisariatu Policji w Kętach. Na podstawie zebranych dowodów przedstawiono mu zarzut znęcania się nad zwierzętami.

Za taki czyn grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Dla mieszkańców to ważna informacja także z praktycznego powodu – w podobnych sytuacjach liczy się szybkie powiadomienie służb, bo tylko wtedy zwierzę może dostać pomoc na czas.

Kocięta trafiły do schroniska

O losie uratowanych zwierząt zdecydowali pracownicy schroniska „Reksio” w Bielsku-Białej, którzy przejęli opiekę nad kociętami. Tam mają czekać na adopcję i potrzebną pomoc weterynaryjną.

Policja przypomina, by w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia nie zwlekać z reakcją i dzwonić pod numer 112. W tej sprawie szybka interwencja strażników leśnych okazała się decydująca.

Źródło: KPP Oświęcim