W Budach upamiętniono 90 francuskich Żydówek. Ofiary wciąż bez nazwisk

W Budach upamiętniono 90 francuskich Żydówek. Ofiary wciąż bez nazwisk

FOT. Urząd Gminy w Brzeszczach

W budynku dawnej Karnej Kompanii Kobiet w Budach ponownie przypomniano o zbrodni, w której podczas jednej nocy zginęło około 90 francuskich Żydówek. Wśród uczestników uroczystości byli przedstawiciele Francji i Niemiec, władz samorządowych oraz instytucji zajmujących się pamięcią o Auschwitz. Po części oficjalnej pokazano także przedmiot znaleziony w zbiorach Fundacji Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau. Drewniana skrzynia z obozowym oznaczeniem stała się kolejnym śladem historii tego miejsca.

  • Nocna masakra w Karnej Kompanii Kobiet
  • Obóz próbował zatrzeć ślady zbrodni
  • Delegacje złożyły kwiaty, a fundacja pokazała obozową skrzynię

Nocna masakra w Karnej Kompanii Kobiet

Pierwsze więźniarki trafiły do podobozu Frauen Strafkompanie Bor/Budy w czerwcu 1942 roku. Po dwóch miesiącach te, które przeżyły, skierowano do KL Birkenau. Kolejna grupa przybyła do Karnej Kompanii 25 lipca. Były to głównie młode francuskie Żydówki, uznawane przez SS za komunistki. Wśród nich znajdowały się również Polki, które wcześniej wyemigrowały do Francji.

Kobiety zakwaterowano w budynku szkoły, na parterze i strychu. W nocy 5 października 1942 roku doszło tam do brutalnego ataku. Sześć więźniarek funkcyjnych, w tym Elfriede Schmidt nazywana „królową siekiery”, zaatakowało osadzone przy udziale esesmanów pilnujących terenu od zewnętrznej strony ogrodzenia.

Początkowa bójka przerodziła się w masakrę. Napastnicy używali pałek, siekier i innych narzędzi. Około 90 kobiet zginęło, a ich ciała następnego dnia wywieziono ciężarówkami do jednego z krematoriów KL Birkenau.

Obóz próbował zatrzeć ślady zbrodni

Śledztwo wszczęte przez obozowe gestapo odbyło się na polecenie komendanta Rudolfa Hössa. Dokumentację fotograficzną na zlecenie esesmanów wykonywał więzień Wilhelm Brasse, oznaczony numerem 3444. Postępowanie umorzono, a pozostałe dowody próbowano zniszczyć.

Höss nakazał także zniszczenie negatywów. Zachowano tylko jedną kopię. Do dziś nie wiadomo, czy pozostałe zdjęcia przetrwały i czy znajdują się w prywatnych zbiorach.

Ofiary zbrodni nadal pozostają bezimienne. Nie zachowała się znana dokumentacja poobozowa, która pozwoliłaby ustalić nazwiska zamordowanych kobiet ani pełną listę ofiar podobozu KL Auschwitz-Bor/Budy. Dlatego każda zachowana pamiątka i każdy ślad dotyczący tego miejsca ma znaczenie nie tylko historyczne – może pomóc odtworzyć losy osób, których tożsamości nie udało się dotąd ustalić.

Delegacje złożyły kwiaty, a fundacja pokazała obozową skrzynię

Podczas uroczystości upamiętniającej 84. rocznicę zbrodni wieńce, wiązanki i znicze złożyli między innymi konsul generalna Francji Véronique Dussaussois oraz konsul generalny Niemiec Marc Eichhorn. W obchodach uczestniczyli także przedstawiciele wojewody małopolskiego, władz Brzeszcz i gminy Oświęcim, Instytutu Pamięci Narodowej, Narodowego Instytutu Dziedzictwa, Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau oraz Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej.

W imieniu wojewody Krzysztofa Jana Klęczara kwiaty złożyła Joanna Florkiewicz-Kamieniarczyk. Obecni byli również między innymi zastępca burmistrza Brzeszcz Łukasz Kobielusz, zastępca wójta gminy Oświęcim Rafał Zieliński, przedstawiciele Rady Miejskiej w Brzeszczach, Instytutu Pamięci Narodowej, Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu, Wojskowego Centrum Rekrutacji oraz Ośrodka Kultury w Brzeszczach.

Po części oficjalnej uczestnicy zwiedzili wystawę historyczną w budynku, w którym kwaterowano więźniarki Karnej Kompanii Kobiet. Fundacja po raz pierwszy pokazała także drewnianą skrzynię z metalowymi okuciami i napisem „BW Auschwitz 94 469”.

Skrót „BW” pochodzi od niemieckiego określenia „Bau Werk”, czyli „obiekt budowlany”. Oznaczenie na skrzyni wskazuje na przedmiot związany z budynkiem zaprojektowanym przez komendanturę KL Auschwitz już w czasie funkcjonowania obozu.

Kilka lat temu podczas prac konserwatorskich na elewacji dawnego budynku odkryto także napis „BL 35”. W tym przypadku „BL” oznacza „Bau Landwirtschaft” – budynek gospodarstwa zewnętrznego. Oba oznaczenia pokazują, że obiekt był częścią rozbudowywanego systemu obozowego, a dziś pozostaje miejscem dokumentującym losy więźniarek, których nazwisk wciąż nie udało się przywrócić pamięci.

na podstawie: Urząd Gminy w Brzeszczach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Gminy w Brzeszczach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły