W Zaborzu znów poszło o każdy punkt - turniej ma swoich bohaterów

2 min czytania
W Zaborzu znów poszło o każdy punkt - turniej ma swoich bohaterów

W Zaborzu znów zrobiło się głośno od stukotu piłeczki i emocji przy stole. III Wiosenny Turniej Tenisa Stołowego im. Roberta Świrka przyciągnął zawodników, kibiców i tę szczególną, lokalną energię, która sprawia, że sportowe spotkania pamięta się dłużej niż tylko do ostatniego seta. 🏓

  • III Wiosenny Turniej Tenisa Stołowego im. Roberta Świrka rozgrzał Zaborze
  • Nagrody, wsparcie i ten lokalny smak turnieju

III Wiosenny Turniej Tenisa Stołowego im. Roberta Świrka rozgrzał Zaborze

To był dzień, w którym liczyły się refleks, opanowanie i kilka dobrze wygranych wymian pod presją. W turnieju w Zaborzu rywalizacja toczyła się w trzech kategoriach, a każdy wynik budował końcowy obraz pełen sportowej walki i dobrej atmosfery.

Kategoria klasy I-IV

    1. miejsce - Kornelia Toporek
    1. miejsce - Julian Kowalski
    1. miejsce - Jan Oleksy

Kategoria klasy V-VIII

    1. miejsce - Antoni Kowalski
    1. miejsce - Antoni Krawczyk
    1. miejsce - Wojciech Górkiewicz

Kategoria OPEN

    1. miejsce - Paweł Kopacz
    1. miejsce - Michał Kozieł
    1. miejsce - Mateusz Grzebinoga

W sali Szkoły Podstawowej im. Komisji Edukacji Narodowej w Zaborzu udało się zbudować miejsce, gdzie sport spotkał się z sąsiedzką życzliwością. W organizację wydarzenia włączyli się Sołtys i Rada Sołecka Zaborza oraz LKS Zaborzanka Zaborze, a ważną rolę odegrał też Paweł Kopacz, który poprowadził zawody jako główny sędzia. 🍎

Nagrody, wsparcie i ten lokalny smak turnieju

Turniej miał też swój sympatyczny, bardzo „zaborzański” dodatek - dla zawodników przygotowano soczki i słodkie przekąski ufundowane przez sklep Lewiatan w Zaborzu. To właśnie takie drobne gesty często budują klimat wydarzeń, do których chce się wracać.

Na końcu zostało już tylko to, co w takich turniejach najważniejsze - podziękowania, gratulacje i poczucie, że w Zaborzu potrafią zrobić wydarzenie, które łączy pokolenia przy jednym stole. A skoro padło już „do zobaczenia”, można się spodziewać, że kolejna edycja też znajdzie swoich chętnych.

na podstawie: OKSiR Oświęcim.

Autor: krystian