Obwodnica przestaje się urywać – otwarto prosty przejazd z Jedliny do Pław

2 min czytania
Obwodnica przestaje się urywać – otwarto prosty przejazd z Jedliny do Pław

FOT. Urząd Miasta w Oświęcimiu

Na mapie Oświęcimia zniknął kolejny biały fragment, a kierowcy wreszcie pojadą ciągiem przez nowy odcinek obwodnicy. 2,8 kilometra między rondem w Jedlinie a rondem w Pławach zostało udostępnione do ruchu, co domyka ważny kawałek układu drogowego po stronie miasta. To nie jest jeszcze pełna swoboda jazdy dla wszystkich pojazdów, ale dla codziennych przejazdów oznacza wyraźną zmianę.

  • Zamiast zawrotki na rondzie pojawił się pełny przejazd
  • Nowy fragment działa razem z odcinkiem S1, ale z ważnym ograniczeniem

Zamiast zawrotki na rondzie pojawił się pełny przejazd

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie poinformowała, że kolejny fragment obwodnicy Oświęcimia został oddany kierowcom do przejazdu. Chodzi o odcinek drogi krajowej nr 44 od ronda w Jedlinie do ronda w Pławach, który do tej pory pozostawał zamknięty na wprost.

Wcześniej ruch był tu ułożony tylko częściowo. Z miasta można było dojechać do węzła Oświęcim i przejechać 4,2 km nową trasą, ale po zjeździe z drogi ekspresowej S1 kierowcy trafiali jedynie na rondo w Jedlinie. Stamtąd dało się skręcić w stronę Jedliny albo Woli, lecz przejazd prosto do Pław i dalej do Oświęcimia był odcięty.

To rozwiązanie nie było przypadkowe. Jak wynika z informacji GDDKiA, ustalono je wspólnie z lokalnymi samorządami, bo na tamtym etapie S1 kończyła się jeszcze na węźle Oświęcim, a drogi lokalne nie były przygotowane na większy ruch, jaki mógłby się tam natychmiast pojawić.

Nowy fragment działa razem z odcinkiem S1, ale z ważnym ograniczeniem

Równocześnie z udostępnieniem 2,9 km odcinka S1 między Bieruniem a węzłem Oświęcim otwarto też przejazd przez DK44. Dla kierowców oznacza to, że układ dróg w tej części regionu staje się coraz bardziej spójny i przestaje przypominać serię prowizorycznych objazdów.

Na tym fragmencie nadal obowiązuje jednak ograniczenie dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. To ważna informacja zwłaszcza dla firm i kierowców zawodowych, którzy nie mogą zakładać, że nowy odcinek rozwiązuje wszystkie problemy transportowe od razu.

Dla mieszkańców i osób przejeżdżających przez Oświęcim najważniejsza zmiana jest jednak prosta – droga, która wcześniej urywała się na rondzie, zaczęła działać w pełnym kierunku. W codziennym ruchu oznacza to mniej cofania się do objazdów i bardziej przewidywalny przejazd przez tę część miasta.

na podstawie: Urząd Miasta Oświęcim.

Autor: krystian