[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – GKS Katowice 5:4 (po dogrywce)

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – GKS Katowice 5:4 (po dogrywce)

Piąta w tabeli Unia Oświęcim, mająca osiem punktów, wygrała z szóstym GKS Katowice, który ma ich siedem. Dla gospodarzy to zwycięstwo nad sąsiadem z ligowego zestawienia miało szczególny smak: po trzech tercjach było 4:4, a wynik 5:4 przyniosła Unii bramka J. Jokinena w dogrywce.

Obie drużyny dzieli w tabeli jeden punkt, choć ich sezonowe zestawienia pokazują inną liczbę rozegranych spotkań. Bilans Unii to trzy zwycięstwa i jedna porażka oraz bramki 18:14; przy GKS widnieją dwa zwycięstwa, cztery porażki i bramki 25:23. Na tle tych liczb niedzielny wynik ma dla Oświęcimia dodatkowy wymiar: gospodarze zwyciężyli w meczu z bezpośrednim sąsiadem w klasyfikacji.

Od prowadzenia Unii do dwóch bramek straty

Niedzielne spotkanie piątej kolejki Tauron Hokej Ligi zaczęło się po myśli oświęcimian. W 8. minucie J. Ronkkonen zdobył pierwszą bramkę meczu po asystach J. Jokinena i M. Wilkinsa. Gospodarze nie schodzili jednak z pierwszej tercji z prowadzeniem. W 16. minucie S. Anderson, któremu podawał J. Monto, doprowadził do remisu 1:1.

Druga tercja przyniosła znacznie więcej zmian wyniku. Już w jej 4. minucie P. Wronka wykorzystał podania B. Fraszki i P. Krezolka, dając katowiczanom prowadzenie 2:1. Unia odpowiedziała w 16. minucie: Wilkins, wcześniej asystujący przy trafieniu Ronkkonena, tym razem sam zdobył bramkę. Przy golu na 2:2 asystowali O. Nieminen i Ronkkonen.

Remis utrzymał się krótko. Minutę później E. Forslund trafił dla GKS po asystach Monto i J. Lundegarda, a w 18. minucie K. Macias, któremu podawał Fraszko, podwyższył na 4:2. Katowiczanie zdobyli więc dwie bramki w krótkim odstępie i to oni mieli dwubramkową przewagę przed trzecią tercją. Dla Unii oznaczało to konieczność odrabiania strat w regulaminowym czasie, jeśli chciała jeszcze myśleć o zwycięstwie.

Nieminen doprowadził do remisu, Jokinen rozstrzygnął mecz

Odpowiedź gospodarzy przyszła w 8. minucie trzeciej tercji. Nieminen zdobył bramkę na 3:4, przywracając oświęcimianom kontakt z rywalem. Ten sam zawodnik trafił ponownie w 15. minucie, tym razem po podaniu Jokinena. Z wyniku 2:4 zrobiło się 4:4 i było już jasne, że spotkanie, w którym obie drużyny prowadziły, nie zakończy się w regulaminowym czasie.

W dogrywce rozstrzygnięcie należało do Unii. W jej 4. minucie Jokinen zdobył bramkę na 5:4. Zawodnik, który wcześniej asystował przy pierwszym golu gospodarzy oraz przy trafieniu dającym remis, zakończył tym samym niedzielny mecz zwycięstwem oświęcimian.

Szczególnie wyraźnie w dorobku Unii widać udział Nieminena i Jokinena. Pierwszy asystował przy wyrównaniu na 2:2, a w trzeciej tercji sam zdobył obie bramki, które pozwoliły odrobić stratę. Drugi miał udział w pierwszym i czwartym golu gospodarzy, a w dogrywce dołożył trafienie na 5:4. Wśród katowiczan po dwie asysty zanotowali Monto i Fraszko.

Dla lokalnych kibiców istotny jest nie tylko sam wynik, lecz także droga do niego: Unia odrobiła dwie bramki straty w trzeciej tercji i wygrała bezpośrednie starcie z zespołem sąsiadującym z nią w tabeli. Ostatnie pięć spotkań tych drużyn przed niedzielnym meczem przyniosło dwa zwycięstwa Unii i trzy GKS. Poprzednio oświęcimianie wygrali w Katowicach 6:4, choć tamto sierpniowe spotkanie miało charakter towarzyski. Tym razem stawką był wynik ligowy, a ostatnie słowo należało do gospodarzy.

Unia OświęcimStatystykaGKS Katowice
5Bramki4
1I tercja1
1II tercja3
2III tercja0
1Dogrywka0
5Pozycja6
8Punkty7
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji