Rodzinny peleton ruszył przez ziemię oświęcimską i wrócił z uśmiechem

Rodzinny peleton ruszył przez ziemię oświęcimską i wrócił z uśmiechem

W Oświęcimiu po raz kolejny zrobiło się rowerowo, rodzinnie i bardzo lokalnie. XXVI Rodzinny Rajd Rowerowy poprowadził uczestników przez znajome, ale wciąż lubiane zakątki ziemi oświęcimskiej, a po drodze dorzucił kilka atrakcji, które najmłodsi zapamiętają pewnie dłużej niż sam dystans. 🚲

  • XXVI Rodzinny Rajd Rowerowy pokazał, że w rodzinie najlepiej jedzie się razem
  • Półmetek w Polance Wielkiej zamienił się w chwilę odpoczynku i zabawy
  • Meta na stadionie miała w sobie trochę sportu, trochę festynu i sporo dziecięcej energii

XXVI Rodzinny Rajd Rowerowy pokazał, że w rodzinie najlepiej jedzie się razem

Trasa miała ponad 30 km i prowadziła przez Oświęcim, Zaborze, Porębę Wielką, Polankę Wielką i Włosienicę. To nie był wyścig na czas, tylko wspólna wyprawa, w której liczyły się tempo dopasowane do grupy, bezpieczeństwo i zwykła przyjemność z jazdy.

Na całej trasie nad uczestnikami czuwały ekipy medyczna i techniczna, a wsparcie dawał też samochód serwisowy BLUE SPORT. Taki zestaw to dla rodzin ważny sygnał - można ruszyć spokojniej, bez stresu, z myślą o dzieciach, dziadkach i wszystkich, którzy lubią rower nie tylko jako sport, ale też jako sposób na wspólne spędzenie dnia. 🙂

Półmetek w Polance Wielkiej zamienił się w chwilę odpoczynku i zabawy

W Dworskim Parku Rekreacyjnym w Polance Wielkiej uczestnicy zrobili przerwę na posiłek i złapanie oddechu. Na półmetku pojawił się też dobrze znany smak wody z saturatora, przypomniany przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Był również czas na taniec „Belgijskiego”, więc rajd na moment skręcił z rowerowej ścieżki w bardziej rozrywkowy kierunek.

Po krótkim postoju peleton wrócił na trasę i dojechał na metę wyznaczoną na Stadionie MOSiR w Oświęcimiu. Tam czekał ciepły posiłek, więc wysiłek od razu miał przyjemne, bardzo rodzinne zakończenie. 🍽️

Meta na stadionie miała w sobie trochę sportu, trochę festynu i sporo dziecięcej energii

Najmłodsi uczestnicy nie nudzili się ani przez chwilę. Na miejscu przygotowano dmuchańce, piana party oraz stoiska z popcornem i watą cukrową. Do tego doszły pokazy taneczne eMotion Dance Academy i Zumba Fitness 24, a także prezentacja sekcji JU-JITSU, podczas której można było zobaczyć, jak wygląda praktyczna samoobrona.

Na mecie rozstrzygnięto także konkursy dla uczestników. Wyróżniono między innymi najstarszego uczestnika, najstarszą uczestniczkę, najmłodszego rowerzystę, który samodzielnie pokonał trasę, oraz najliczniejszą rodzinę z tym samym nazwiskiem. To właśnie taki moment dobrze pokazuje, że rajd nie był tylko sportowym wydarzeniem, ale też spotkaniem kilku pokoleń na dwóch kółkach.

MOSiR podziękował sponsorom, współorganizatorom i służbom, które pomogły zadbać o bezpieczeństwo na trasie. Wśród nich byli m.in. policja, straż miejska, ochotnicza straż pożarna, ATMA RESCUERS i Oświęcimski Klub Rowerowy Passionbike. Już teraz pada też zaproszenie na kolejną edycję rajdu za rok - a to znaczy, że rowerowa tradycja w mieście ma się bardzo dobrze.

na podstawie: MOSiR.