Kliknięcie w link kosztowało mieszkańca gminy Oświęcim 430 tysięcy złotych

Kliknięcie w link kosztowało mieszkańca gminy Oświęcim 430 tysięcy złotych

FOT. Policja Oświęcim

Po kliknięciu w link znaleziony w komentarzach do programu telewizyjnego mieszkaniec gminy Oświęcim trafił na fałszywą platformę inwestycyjną. Kilka godzin później zadzwonił do niego mężczyzna podający się za doradcę finansowego, a na konto wskazane przez oszusta popłynęły przelewy na łączną kwotę 430 tysięcy złotych. Gdy kontakt się urwał, sprawa trafiła do policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.

W czwartek 14 maja 2026 roku policjanci zostali powiadomieni przez mieszkańca gminy Oświęcim o oszustwie. Z jego relacji wynikało, że dwa tygodnie wcześniej przeglądał komentarze zamieszczone w mediach społecznościowych jednego z programów telewizyjnych i natrafił na link do platformy inwestycyjnej. Po wejściu na stronę podał swoje dane kontaktowe, a po kilku godzinach odebrał telefon od osoby, która przedstawiła się jako doradca finansowy.

Mężczyzna uwierzył, że może zainwestować oszczędności. Potem wykonał kilka przelewów na wskazane konto. Łącznie stracił 430 tysięcy złotych. Po dokonaniu wpłat kontakt z oszustem urwał się całkowicie.

Policjanci z Oświęcimia prowadzą czynności, które mają doprowadzić do ustalenia i zatrzymania sprawcy. Jak podaje Policja, to kolejny przypadek działania metodą na rzekome inwestycje, w którym przestępca wykorzystał zaufanie ofiary i pozornie wiarygodny kontakt telefoniczny. Zgodnie z Kodeksem karnym oszustwo jest przestępstwem, za które grozi odpowiedzialność karna.

Funkcjonariusze przypominają, by nie inwestować pieniędzy na podstawie linków, reklam i przypadkowych formularzy znalezionych w internecie. Ostrzegają też przed rozmowami z osobami podającymi się za pracowników banków albo firm inwestycyjnych. Jeśli ktoś chce ulokować oszczędności, powinien sam skontaktować się z prawdziwym przedstawicielem instytucji finansowej. Aktualną listę podmiotów zajmujących się funduszami inwestycyjnymi publikuje Komisja Nadzoru Finansowego.

Ten przypadek pokazuje, jak drogo potrafi kosztować jedno kliknięcie i chwila zaufania wobec nieznanej osoby. Oszuści coraz częściej nie potrzebują spotkania twarzą w twarz, bo wystarcza im link, telefon i dobrze odegrana rola doradcy.

na podstawie: KPP w Oświęcimiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Oświęcim). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.