Przejazd na Sosnowej pod lupą. W Podolszu padł mocny głos sprzeciwu

Przejazd na Sosnowej pod lupą. W Podolszu padł mocny głos sprzeciwu

Podczas spotkania w Podolszu nie chodziło o formalność, ale o codzienny dojazd, który dla wielu osób ma bardzo konkretne znaczenie. Mieszkańcy i goście przyszli mówić jednym głosem przeciw planowanej likwidacji przejazdu kolejowego na ul. Sosnowej/Gliwickiej. Po wszystkim sołtys i rada sołecka podziękowali za frekwencję, pytania i stanowczość, bo to właśnie taka presja może jeszcze odwrócić los tej drogi. Przejazd wskazano jako ważną alternatywę komunikacyjną dla Podolsza i okolic, a także dla ruchu turystycznego.

  • Mieszkańcy podnieśli temat, który dotyczy codziennych tras
  • W rozmowie pojawili się przedstawiciele gminy i kolei

Mieszkańcy podnieśli temat, który dotyczy codziennych tras

Podczas zebrania 19 maja 2026 r. sala wypełniła się osobami, które nie przyszły przypadkiem. Zebrani pytali, zgłaszali własne uwagi i szukali odpowiedzi na pytanie, co stanie się z przejazdem na ul. Sosnowej/Gliwickiej, jeśli dojdzie do jego zamknięcia. W tle była nie tylko lokalna wygoda, ale także sprawne połączenie z resztą gminy i z trasami wykorzystywanymi przez odwiedzających ten rejon.

Sołtys Podolsza wraz z radą sołecką podkreślili później, że właśnie taka mobilizacja pokazała skalę obaw. W ich ocenie przejazd nie jest pobocznym łącznikiem, ale drogą, która przejmuje część ruchu i rozładowuje inne kierunki. Dla mieszkańców to różnica między płynnym przejazdem a koniecznością nadkładania drogi.

W rozmowie pojawili się przedstawiciele gminy i kolei

W spotkaniu uczestniczył burmistrz Zatora Szymon Matyja oraz radne Rady Miejskiej w Zatorze Dorota Siwek i Barbara Galus, reprezentujące Podolsze. Obecni byli także Agnieszka Kuzia, Bernadeta Romanowska, Tadeusz Świergosz, Krystian Szczygieł, radny powiatowy Bogusław Bartula i Marcin Stramecki, kierownik Działu Inwestycji i Programów Europejskich w urzędzie miejskim.

Najmocniejszy sygnał przyszedł jednak ze strony kolei. Dyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK w Krakowie , Andrzej Lipski, pojawił się na miejscu i wysłuchał argumentów mieszkańców. To właśnie taki bezpośredni dialog daje dziś szansę, by sprawa nie została zamknięta jednym technicznym ruchem, ale wróciła do ponownej analizy.

Sołtys i rada sołecka liczą, że wspólny głos uczestników spotkania skłoni PKP PLK do jeszcze raz rozważenia decyzji. Stawką jest zachowanie przejazdu, który dla Podolsza i okolicy pozostaje ważnym elementem komunikacyjnej układanki.

na podstawie: Urząd Miejski w Zatorze.