Spór o przejazd w Podolszu nabiera tempa. Mieszkańcy szykują ważne spotkanie

Spór o przejazd w Podolszu nabiera tempa. Mieszkańcy szykują ważne spotkanie

Pod wiaduktem w Podolszu stawka jest większa niż zwykły przejazd przez tory. Chodzi o skrót, z którego korzystają kierowcy, piesi i rowerzyści, a jego zamknięcie mogłoby skierować cały ruch na obwodnicę. W gminie Zator sprawa wywołała już sprzeciw samorządu i mieszkańców. Teraz ma dojść do rozmowy, która pokaże, czy projekt PKP PLK można jeszcze zatrzymać albo przynajmniej zmienić.

  • Przejazd w Podolszu jest dziś czymś więcej niż lokalnym skrótem
  • Samorząd Zatora wystąpił przeciw zmianom na piśmie
  • Spotkanie pod wiaduktem ma zebrać argumenty przed decyzją

Przejazd w Podolszu jest dziś czymś więcej niż lokalnym skrótem

Przejazd kolejowo-drogowy w ciągu ulic Sosnowej i Gliwickiej ma dla wielu osób znaczenie dużo większe niż wynikałoby to z mapy. To połączenie, które porządkuje codzienne dojazdy i skraca trasę między ważnymi punktami w okolicy. Właśnie dlatego plan jego likwidacji budzi tak silne emocje.

Według zapowiedzi PKP Polskich Linii Kolejowych zamknięcie przejazdu oznaczałoby przeniesienie całego ruchu na obwodnicę. Dla kierowców to dłuższa trasa, dla pieszych i rowerzystów – mniej wygodny i mniej naturalny układ komunikacyjny. W tle pojawia się także obawa o bezpieczeństwo, bo większy ruch na jednym ciągu drogowym zawsze oznacza większe napięcie w godzinach codziennego szczytu.

Samorząd Zatora wystąpił przeciw zmianom na piśmie

Stanowisko gminy nie pozostawia złudzeń. Zarówno mieszkańcy, jak i władze samorządowe Zatora sprzeciwiają się planom likwidacji przejazdu. Ich argument jest prosty: dotychczasowa funkcja tego miejsca powinna zostać zachowana, bo służy nie tylko wygodzie, ale też sprawnemu poruszaniu się po okolicy.

Sprzeciw trafił już do dokumentów Rady Miejskiej w Zatorze. W uchwale i załączonym apelu samorząd wskazał, że potrzeby ludzi korzystających z tego przejazdu muszą zostać wzięte pod uwagę. To ważny sygnał, bo pokazuje, że sprawa nie jest jedynie techniczną decyzją kolejową, lecz sporem o codzienny układ ruchu i dostępność lokalnych dróg.

Spotkanie pod wiaduktem ma zebrać argumenty przed decyzją

Rozmowa zaplanowana w Podolszu ma być próbą bezpośredniego starcia argumentów. Mieszkańcy mają dostać możliwość przedstawienia uwag, a samorząd chce wzmocnić swój sprzeciw rozmową twarzą w twarz z przedstawicielami kolei.

Najważniejsze informacje o spotkaniu:

  1. Termin – 19 maja 2026 r.
  2. Godzina – 16:00
  3. Miejsce – teren pod wiaduktem przy przejeździe kolejowym, ul. Sosnowa / ul. Gliwicka

W spotkaniu mają uczestniczyć burmistrz Zatora Szymon Matyja, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK w Krakowie Andrzej Lipski, sołtys Podolsza oraz przedstawiciele Rady Sołeckiej w Podolszu. To właśnie tam ma wybrzmieć pytanie, czy dotychczasowy przejazd zostanie zachowany, czy też kolejarze pozostaną przy planie zamknięcia.

Dla wielu osób z tej części gminy będzie to moment ważny nie tylko formalnie. Od decyzji w sprawie przejazdu zależy przecież nie abstrakcyjny zapis w projekcie, lecz codzienna trasa do domu, szkoły, pracy i na rowerową przejażdżkę.

na podstawie: Urząd Miejski w Zatorze.