Oświęcim zatrzymał się dla Katynia w dwóch miejscach pamięci

Oświęcim zatrzymał się dla Katynia w dwóch miejscach pamięci

Na placu Tadeusza Kościuszki zapadła cisza, która mówiła więcej niż oficjalne przemówienia. Tego dnia Oświęcim oddał hołd ofiarom Zbrodni Katyńskiej najpierw przy Grobie Nieznanego Żołnierza, a potem w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. W obchodach wzięli udział przedstawiciele miasta, powiatu, gminy, służb mundurowych, instytucji kultury, spółek miejskich i młodzieży. To był moment pamięci, ale też mocne przypomnienie, że sprawa Katynia wciąż nie należy wyłącznie do historii.

  • Kwiaty na placu Kościuszki otworzyły dzień pamięci
  • W kościele wróciły nazwiska i ślad po mieszkańcach ziemi oświęcimskiej

Kwiaty na placu Kościuszki otworzyły dzień pamięci

Pierwsza część uroczystości rozegrała się tam, gdzie miejskie obchody często nabierają szczególnej powagi – na placu Tadeusza Kościuszki. Przy Grobie Nieznanego Żołnierza złożono kwiaty, a obok stanęli m.in. prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut, delegacje powiatu i gminy, radni oraz przedstawiciele różnych środowisk związanych z miastem.

W takim układzie łatwo zobaczyć, że pamięć nie jest tu wyłącznie obowiązkiem ceremonialnym. Obecność młodzieży i służb mundurowych nadała temu spotkaniu wymiar przekazywany dalej, z pokolenia na pokolenie – bez podniesionego głosu, ale z wyraźnym sensem wspólnoty.

W kościele wróciły nazwiska i ślad po mieszkańcach ziemi oświęcimskiej

Druga część obchodów przeniosła się do kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, gdzie pod tablicą poświęconą mieszkańcom ziemi oświęcimskiej – ofiarom Zbrodni Katyńskiej – złożono wiązanki kwiatów. Wnętrze świątyni nadało całemu gestowi bardziej skupiony, osobisty ton, jakby pamięć o zamordowanych wracała nie w formie oficjalnego komunikatu, lecz w ciszy i modlitwie.

Dzień wcześniej w tym samym kościele odprawiono mszę świętą w intencji ofiar. Nabożeństwo zorganizowało Stowarzyszenie Ofiar Katynia Polski Południowej w Krakowie – Koło w Oświęcimiu, które od lat przypomina o ludziach zamordowanych bez sądu i bez prawa do grobu.

Skala tej zbrodni wciąż poraża. Blisko 22 tysiące Polaków – wojskowych, policjantów i cywilów – zostało zamordowanych strzałem w tył głowy w kwietniu i maju 1940 roku przez NKWD. Ciała ukryto w masowych grobach, a przez następne dekady władze ZSRR odrzucały odpowiedzialność za tę zbrodnię. Dopiero 13 kwietnia 1990 roku oficjalnie przyznały, że była to jedna z ciężkich zbrodni stalinizmu. Mimo upływu lat wokół Katynia nadal pozostają pytania bez pełnej odpowiedzi, a oświęcimskie uroczystości pokazały, że ta pamięć wciąż ma w mieście swoje miejsce.

na podstawie: Urząd Miasta w Oświęcimiu.