Walizki, kosze i gitara zastąpiły plecaki w szkolnym prima aprilis

FOT. Urząd Miejski Zator
Tego dnia szkolny korytarz bardziej przypominał dworzec albo lotnisko niż zwykłą przerwę między lekcjami. Zamiast plecaków pojawiły się walizki, wiklinowe kosze, futerał od gitary, a nawet mikrofalówka i czajnik. W zatorskiej szkole pierwszego kwietnia uczniowie potraktowali żart bardzo serio, bo każdy pomysł na przeniesienie książek był tu równie ważny jak sam udział w zabawie. Na końcu nie liczyła się już tylko pomysłowość, ale też wspólne poczucie, że z takiego prima aprilis można zrobić szkolny znak rozpoznawczy.
- Korytarz pełen walizek i rzeczy, które na lekcję zwykle nie trafiają
- Słodka nagroda i zwyczaj, który coraz mocniej się utrwala
Korytarz pełen walizek i rzeczy, które na lekcję zwykle nie trafiają
Przez szkolny budynek przewijał się tego dnia widok, który trudno było pomylić z czymkolwiek zwyczajnym. Jedni nieśli zeszyty w walizkach, inni w koszykach wiklinowych, a jeszcze inni wybrali przedmioty, które na pierwszy rzut oka zupełnie nie pasują do szkolnych ławek. Wśród nich znalazły się między innymi pokrowiec od gitary, mikrofalówka, czajnik, bęben z pralki i pudełko po pizzy.
Taki obrazek dobrze pokazuje, czym stał się w tej szkole prima aprilis – nie pojedynczym żartem, ale zabawą, w której wyobraźnia liczy się bardziej niż wygoda. Podręczniki i zeszyty trafiły do rzeczy zaskakujących, czasem zabawnych, czasem po prostu absurdalnych, ale właśnie o to chodziło: żeby codzienna droga na lekcje na chwilę zamieniła się w coś lżejszego i bardziej kolorowego.
Słodka nagroda i zwyczaj, który coraz mocniej się utrwala
Za akcję odpowiadał Samorząd Uczniowski, a zainteresowanie było wyraźnie większe, niż można by się spodziewać po zwykłym szkolnym pomyśle. Uczniowie chętnie wchodzili w tę zabawę, a każda oryginalna forma „transportu” książek została symbolicznie doceniona.
„Cieszymy się, że uczniowie tak chętnie i licznie wzięli udział w naszej zabawie.”
Nagrodą było słodkie, czekoladowe jajko, rozdawane przez przedstawicieli samorządu. To drobny gest, ale właśnie takie detale budują szkolne tradycje najmocniej – nie przez wielkie słowa, lecz przez wspomnienia, które zostają na długo. Organizatorzy patrzą już dalej, licząc, że za rok prima aprilis znów przyniesie równie pomysłowe i liczne odsłony.
na podstawie: Urząd Miejski Zator.
Ostatnie Artykuły

110 km/h w Łękach - 20-latek stracił prawo jazdy na trzy miesiące

Walizki, kosze i gitara zastąpiły plecaki w szkolnym prima aprilis

Mobilne Centrum dla NGO rusza w powiecie oświęcimskim i ma dać społecznikom realne wsparcie

Oświęcimscy rolnicy mogą stanąć do konkursu z ciągnikiem w puli nagród

Brzeszcze oddają głos dzieciom, które narysują Ziemię przyszłości

Brzeszcze otwierają nabór na wymianę pieców. Stawka to 4,5 tysiąca złotych

Elektryczne autobusy i wielkanocne akcenty w najnowszych Wieściach z Ratusza

Audyt SEO – zbędny wydatek czy inwestycja, która się zwraca?

Brzeszcze stawiają na bezpieczeństwo i pokazują wojewodzie nowy sprzęt

Baśnie zaklęte w papierze - w Oświęcimiu dziecięca wyobraźnia gra pierwsze skrzypce

Elegancja Coco Chanel i odważny kolor - ta wystawa w bibliotece przyciąga wzrok

Wieża Pileckiego w Chełmku już otwarta – z góry widać historię i całą dolinę

Brzeszcze szykują miesiąc od turnieju drogowego po kabaret o domowych sporach

