Kuluarowa bitwa o spółdzielnię – radni PiS domagają się odwołania starosty w Oświęcimiu

3 min czytania
Kuluarowa bitwa o spółdzielnię – radni PiS domagają się odwołania starosty w Oświęcimiu

FOT. Starostwo Powiatowe w Oświęcimiu

W powiecie oświęcimskim spór o powołanie Spółdzielni Socjalnej „Nad Sołą” przerodził się w polityczną próbę sił. W trakcie obrad rady atmosfera była napięta – zamiast rozmowy o formalnościach pojawiły się oskarżenia i wniosek o odwołanie starosty. W centrum sporu są losy pracowników kuchni i przyszłość miejsc pracy dla osób z niepełnosprawnościami.

  • Spór wokół Spółdzielni Socjalnej “Nad Sołą” przeniósł debatę na salę rady
  • W Oświęcimiu polityka zaczęła przykrywać społeczne cele projektu

Spór wokół Spółdzielni Socjalnej “Nad Sołą” przeniósł debatę na salę rady

Temat pojawił się już podczas lutowej sesji Rady Powiatu, by na marcowych obradach eskalować do ostrej wymiany stanowisk. Sam pomysł utworzenia spółdzielni – jak przypomnieli przedstawiciele Zarządu Powiatu – miał na celu stworzenie miejsc pracy dla absolwentów z niepełnosprawnościami oraz przekształcenie organizacji pracy w sposób zgodny z podjętą wcześniej uchwałą.

W kontrze do takich argumentów stanęli radni związani z PiS, którzy złożyli formalny wniosek o odwołanie starosty Andrzeja Skrzypińskiego. W imieniu grupy krytyków wystąpili:

  • Jarosław Jurzak
  • Waldemar Łoziński
  • Zbigniew Starzec

Radni PiS podnosili ryzyko związane z likwidacją kuchni oraz obawiali się konsekwencji organizacyjnych dla Specjalnego Ośrodka Szkolno‑Wychowawczego. Zarząd Powiatu i sam starosta podkreślają, że działania urzędu były realizacją uchwały, którą wcześniej zaakceptowała Rada.

“Nie mogę przejść obojętnie obok tego, co dziś słyszę.”
Andrzej Skrzypiński

Starosta przyznał, że użył nieprecyzyjnych sformułowań w komunikacji dotyczącej pracowników kuchni i za to przeprosił, jednocześnie odrzucając tezę o złej woli. W jego ocenie obecna krytyka to próba wycofania się z decyzji, którą sami radni poparli kilka miesięcy temu.

“To nie jest dyskusja o kuchni. To nie jest dyskusja o procedurach.”
Andrzej Skrzypiński

W Oświęcimiu polityka zaczęła przykrywać społeczne cele projektu

Dla włodarza powiatu sprawa ma wymiar moralny – podkreśla, że chodzi o realne szanse na samodzielność dla młodych ludzi z trudnym startem. Gwoli jasności wskazał też, że jeśli powodzenie spółdzielni miałoby kosztować jego funkcję, jest gotów to zaakceptować zamiast zgody na polityczne rozgrywki.

“Jeżeli ceną za to, żeby ta spółdzielnia mogła działać i dawać ludziom szansę na normalne życie, ma być moja funkcja — jestem gotów ją ponieść.”
Andrzej Skrzypiński

Zarzuty opozycji sprowadzają się zdaniem starosty do politycznej reinterpretacji wcześniejszej decyzji Rady. On sam apeluje o rzetelne czytanie projektów uchwał i jasne przedstawianie konsekwencji decyzji, zamiast sięgania po polityczne narzędzia.

Przy coraz ostrzejszych emocjach wokół spółdzielni kluczowe pozostaje pytanie o ciągłość usług i ochronę interesów osób z niepełnosprawnościami. To one bezpośrednio skorzystają lub stracą, jeżeli projekt zostanie zatrzymany. Zarząd Powiatu deklaruje wykonanie przyjętej uchwały, natomiast wniosek o odwołanie starosty może przenieść konflikt z sali obrad na dłużej trwającą walkę polityczną.

Mieszkańcy i rodziny zainteresowanych osób powinni śledzić kolejne posiedzenia Rady Powiatu oraz decyzje Zarządu, bo od ich wyniku zależeć będzie tempo wdrażania spółdzielni oraz los miejsc pracy i usług opiekuńczych.

na podstawie: Powiat Oświęcimski.

Autor: krystian